List do Cioci Gosi

Kochana Ciociu Gosiu!

Szkoda, że do mnie nie piszesz, ale rozumiem, że to dlatego, że nie mam jeszcze facebooka. Jak dorosnę, to go sobie kupię, na razie mama ogranicza mi dostęp do komputera i każe czytać te głupie książeczki o zwierzątkach, dzidziusiach i bum-bum. Jak będzie stara, też jej je każę czytać.

Korzystam z chwili, w której przestała okupywać swój laptop. Odwaliłem to paskudne krzesło, co się kręci, jak człowiek próbuje się na nie wdrapać, dostawiłem moje krzesełko i już mogę do Ciebie napisać parę słów. Mam nadzieję, że tutaj przeczytasz.

IMG_2474

Krzesełko jest średnio wygodne, na palcach stoję, więc będę się streszczał. Normalnie to bym stolik bojowy ustawił, ale teraz się śpieszę, ona mnie pilnuje jak złoczyńcę jakiegoś, zaraz tutaj będzie i znowu powie „niu-niu-i-nie-wolno”. Ciekawe czemu tak mi na imię nie dała, byłoby prościej.

zestaw bojowy Tosia

Ciociu, ja do Ciebie piszę, żeby Ci podziękować serdecznie za ten niezwykły czerwony autobus, co mi kupiłaś do nauki angielskiego. On jest rewelacyjny! Dzięki niemu angielski znają już moje nóżki:

IMG_2539

i moja szlachetna zapieluchowana również świetnie sobie radzi z alfabetem i cyferkami.

IMG_2511

W przyszłości możesz mi przywozić więcej takich taborecików grających. Bardzo poprawiają mi komfort sięgania wyżej i dalej. No i nie trzeba się z nimi szarpać tak, jak z tym niebieskim zestawem od rodziców.

Przyjedź szybko!

Tosiu

7 thoughts on “List do Cioci Gosi

    1. Tosiu do laptopa jak się dorwie, to zawsze wali w klawiaturę. Zosia natomiast, ma w nosie klawiaturkę, ona tylko za kabelki ciągnie (czasem cały laptop z tymi kabelkami lata nad biurkiem).

  1. Tosiu, zapomniała Ci ciocia powiedzieć, że dziś cena akcji za Facebooka to 24.55 dolara. To tak na przyszłość jak już postanowisz kupić Facebooka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *