Nie zasłużyła na dziecko

Szok i niedowierzanie!
Lata temu, wiele bardzo lat temu, czytałam o kobiecie, która adoptowała kilkunastoletnie dziewczyny w ciąży albo będące już mamami po to, żeby dać im dom i poczucie bezpieczeństwa, by miały okazję wychować swoje dziecko i skończyć szkołę, znaleźć swoje miejsce w społeczeństwie. Wydawało mi się to fantastyczne, że nie muszą tułać się po domach dziecka z własnym dzieckiem, czy po jakiś placówkach, a mają szansę, wystartować w życie z domu, nie z placówki. Nawet myślałam nieraz, że może trzeba zrobić wymagane prawem kursy po to, by móc kiedyś dać coś podobnego jakiejś dziewczynie i jej dziecku? Read more

Niepopularne decyzje wkurzają

Część ludzi, którzy podjęli w życiu niezbyt popularne decyzje i nadal żyją jakby nigdy nic, wkurza tak niemiłosiernie, że aż nie ma jak im spojrzeć w oczy. Gdzieś pomiędzy ciekawością, fascynacją i obojętnością, jest wkurzenie i próba wymuszenia normy na dziwakach. Read more

…jesteśmy zdolne tylko do rodzenia

„Dziś stałam nad ciałem kobiety. Miałam ochotę chronić ją przed wzrokiem i komentarzami kolegów i krzyczeć, że to istota ludzka nawet, jeśli jest martwa, tymczasem musiałam zrobić jej sekcję (…) tylko po to, żeby udowodnić innym, że się nie boję. (…) czemu to zawsze kobiety muszą udowadniać, że nie są gorsze?” Read more

Lato, lato, lato czeka

Wyszłam ostatnio z domu i nabrałam w płuca sierpniowego powietrza. Uświadomiłam sobie, że to moja ulubiona pora lata – gdy zieleń jest już dojrzała, ziemia nagrzana, ciążka od plonów. Świat kolejny raz zatoczył koło i z pełni będzie niebawem przechodził w jesienne słoty, kolory i zapachy. A potem już tylko zima, którą trzeba przetrwać, zachowując nadzieję, że w przyszłym roku też dane nam będzie przeżywać cudowne spokoje sierpniowych wieczorów. Read more

Liczenie

Gdy byłam dzieckiem biegałam po ogródkach działkowych i liczyłam do stu różne rzeczy, które się akerat nawinęły – liście jakiś badyli zielonych albo szprychy roweru, albo w ogóle liczyłam, bo liczyć trzeba było – do STU, żeby udowodnić, że jest się już dość dużą, by móc się bawić ze starszymi, którzy takie liczenie mieli w małym paluszku, a oni stali, słuchali i sprawdzali czy dobrze mowię kolejne liczby. Zwykle się udawało. Read more

Niech trwa!

Auschwitz to jedno z tych miejsc, w których jeszcze nie byłam i mam nadzieję nie być nigdy. Ono jest zbyt nasączone krwią, cierpieniem, sprawdzaniem ludzkich granic. Zbyt wiele przeczytałam na ten temat, zbyt wiele wspomnień Ocalałych i Okaleczonych wciąż przez tyle już lat, pulsuje mi w głowie.

Read more