O radości relacji i bycia razem

Myślę, że bardzo często zahukani jesteśmy naszym życiem, naszymi sprawami i przedmiotami, które nas otaczają. Myślimy o wszystkim, tylko nie o tym, żeby rozmawiać z sąsiadami, żeby zaprosić na pogaduchy, żeby usiąść razem i coś zrobić, cokolwiek. Paczkę słoneczkina zdłubać, beczkę soli zjeść, żyć. Czy naprawdę najlepszą drogą życia jest bycie daleko i w bezpiecznych odległościach? Niewtrącanie się posunięte do granic absurdu? Czy nie lepiej jednak pilnować spraw swoich sąsiadów? Read more