Kolejna kradzież

Zaczynam zastanawiać się, jak to jest z tym pilnowaniem, strażnikami i całą masą innych zabezpieczeń.

Byłam w sobotę w sklepie z dziećmi w podwójnym wózku, bo chciałam kupić płyty i kamerkę na okoliczność kolejnego dodo-wyjazdu. Przeleciałam pomiędzy półkami biegiem (to ostatnio ulubiony sposób mojego przemieszczania się), odstałam swoje w kasie, zapłaciłam i lecę dalej, mijając strażnika. Uszłam może 20 metrów i nagle zobaczyłam rączkę Zosi wymachującą opakowaniem dziesięciu płyt DVD… Read more