Menu
W Kajzarowie
  • Strona główna
  • Kim jesteśmy?
  • Ciasteczka
W Kajzarowie

Uważaj, bo nie wypada!

Posted on 7 listopada 2016 by Katarzyna Kajzar

Podziel się wpisem!

  • Share
  • Tweet

Jakby to było, gdyby dzieci myślały tak, jak tutaj czytamy: Recepta na NIE-szczęsliwe dzieciństwo ? Trudno powiedzieć, trudno zgadnąć. Wiemy, że tak nie myślą. Że jak słyszą, że mają uważać, że nie wolno i dowiadują się, że ubranie ważniejsze od ich samopoczucia, zabawy, a niejednokrotnie i prawidłowego rozwoju (tego o rozwoju też nie wiedzą), czują się po prostu zranione, budzą się w nich uczucia, których nie lubią, bo i nikt nie lubi: „nie wolno, uważaj nie!, nie wypada, czemu znowu? jak mogłeś?” itp.

Zastanawiam się czasem, co może czuć moje dziecko. Staram się zapomnieć, co ile kosztuje, co jak wygląda i przede wszystkim co wypada, a co nie. Patrzę na młodość i z trudem próbuję sobie przypomnieć rozpierającą radość, gdy wiatr rozwiewa włosy w szalonym rowerowym pędzie, dreszczyk emocji, który pojawiał się zawsze, gdy mierzyłam się z nowym wyzwaniem i uczucie ścięcia, jakiego doznawałam, gdy ktoś mówił: „zostaw, to dla dorosłych, zostaw nie dasz rady, zostaw, ja to zrobię”, zanim sama zdążyłam się zmierzyć z problemem. Jasne, że czasem nie dawałam rady, ale też nieraz nie dostawałam czasu tyle, ile było trzeba. Na szczęście rzadko – moje dzieciństwo było pełne wyzwań, swobody i podartych czy pobrudzonych ubrań – dostawałam na podwórko takie, które można było zniszczyć (moja Mama twierdzi, że nie niszczyłam ubrań, jako dziecko, taaaaa).

Mamalife, dziękuję za ten artykuł. Pięknie pokazuje łamanie dziecięcych serduszek i stawianie ponad to naszych dorosłych „bo-wypadasiów”. Dobrze jest przemyśleć uczucia i dobrze jest wrócić do czystej, dziecięcej, prostej radości. Wracałam z dziećmi z przedszkola ostatnio, podbiegały trochę, co chwilę, więc przed samym blokiem, spytałam, czy chcą pobiegać – bardzo się uciszyły i zaczęły biegać. Szłam za nimi, uśmiechałam się i pomyślałam, że to takie miłe i ciepłe, i radosne: biec, po prostu biec. A potem dodałam sobie w myśli: „co niby nie wypada?” i zaczęłam biegać z nimi, chociaż strój sportowy nic a nic nie usprawiedliwiał tego szaleństwa (nie miałam takiego). Ludzie dziwnie patrzyli, ale może następnym razem pobiegają z nami 🙂

To też jest ciekawe!

  • Niepopularne decyzje wkurzają
  • …jesteśmy zdolne tylko do rodzenia
  • Nie bądź Midasem!
  • Wojownicy
  • Z okazji Dnia Kobiet o dyskryminowaniu Mężczyzn
  • Maria Skłodowska-Curie – czy była coś warta?
  • bieganie
  • radość
  • rodzina
  • stereotypy
  • Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Często czytane

    • Taborecik z Pepco - wpis niesponsorowany
      Taborecik z Pepco - wpis niesponsorowany
    • Jak szybko odebrać prawo jazdy?
      Jak szybko odebrać prawo jazdy?
    Instagram Feed
    Something is wrong.
    Instagram token error.
    Follow

    Tagi

    aborcja Antek codzienność dialog dialogi dzieci dziecko ED edukacja edukacja domowa emocje feminizm film gotowanie homeschooling Kraków lekarze miłość motywacja MrTosiolek nauka PewnaBabcia pomoc radość RB relacje rodzicielstwo bliskości rodzina rodzina Bajkowskich rozmowa spacer społeczeństwo stereotypy styl życia szkoła sąd TwarzeWolności wielodzietni wojna wolność wychowanie zdjęcia zdrowie Zosia życie
    ©2026 W Kajzarowie | Powered by WordPress & Superb Themes
    Facebook